Przejdź do głównej zawartości

Posty

Romanse, igły i bieganie po lesie - "Niepokój" oraz "Ukojenie", Maggie Stiefvater (Recenzja #2)

Witaj na drugiej recenzji na tym blogu. Nastąpi tu delikatna zmiana formy, mianowicie w jednej recenzji omówię dwie pozycje, kontynuacje Drżenia wspominanego ostatnio .   Dlaczego zdecydowałam się to zrobić w ten sposób? W sumie dlatego że obie książki połknęłam wyjątkowo szybko, i zanim pomyślałam o napisaniu recenzji Niepokoju , już kończyłam Ukojenie . Zdarza się takim molom książkowym. A że obie książki to kontynuacje, to czemu nie? Najpierw wspomnę, że w Niepokoju  dochodzi nam dwóch narratorów: poznana w pierwszej części Isabel Culpeper oraz, wilkołak stworzony przez Becka, Cole St. Clair.  Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że polubię Cole'a tak bardzo, szczególnie że został przedstawiony raczej jako typ osoby, za którym nie przepadam.  Jest on młodym chłopakiem, synem naukowca, zbuntowanym nastolatkiem, który założył własny zespół. Z tego, co się dowiadujemy, Beck uratował go przed samobójstwem.  Opisywany był praktycznie jako ideał...
Najnowsze posty

Zimno, wilki i mnóstwo uczuć - "Drżenie", Maggie Stiefvater (Recenzja #1)

Zapraszam Cię na pierwszą recenzję na tym blogu.  Jej obiektem będzie książka o tytule " Drżenie ", autorstwa Maggie Stiefvater .  Na samym początku przyznam się, książkę już mam w łapkach dawno. Jestem skromnym właścicielem całej serii o Mercy Falls, więc  Drżenia nie poznawałam po raz pierwszy, raczej wracałam do niego po ponad rocznej przerwie.  Głównymi bohaterami pierwszej części są Grace Brisbane i Samuel Roth.  Grace to siedemnastoletnia jedynaczka mieszkająca z wiecznie nieobecnymi rodzicami. Jej postać jest o tyle dla mnie interesująca, ponieważ mam z nią trochę wspólnego - fascynacja wilkami, ścisły umysł, charakter introwertyczny.  Sam to osiemnastoletni chłopak, mieszkający część swojego życia w domku przy lesie, a część w samym lesie, jako wilkołak. Artystyczna dusza, kocha poezję, pisze własne utwory i gra na gitarze. Romantyk jakich mało. Gdyby nie niezdecydowanie, mroczna przeszłość i wrażliwość na zimno, byłby ideałem.  ...

Przywitanie, przedstawienie i lampka wina

Przed Tobą prowadząca tego bloga, Książkoholiczka Nela .  Może i mało oryginalnie, ale, cóż, w książkach wiele schematów jest powielanych, to dlaczego w blogach tak być nie może?  W każdym bądź razie witam Cię w moim małym zakątku internetu. Rozsiądź się wygodnie, poczęstuj winem, zapoznaj się z moimi papierowymi przyjaciółmi, a ja opowiem Ci coś o sobie, tak na dobry początek.  Na imię mam Kornelia. Ale nie ukrywajmy, zapewne grzeszysz inteligencją i już dawno o tym wiesz. Jestem pełnoletnia, i to już ponad rok.  Z książkami przyjaźnię się od zawsze. Wychowywałam się na Hansie Christianie Andersenie. Moją ulubioną baśnią zawsze była Księżniczka na ziarnku grochu. Cóż, dlaczego nie?  Czytać sama zaczęłam szybko. Odkąd poznałam bibliotekę w podstawówce, byłam w niej częstym bywalcem. Pamiętam, że bibliotekarka za każdym razem, gdy mnie tam widziała, uśmiechała się i wspominała, że znów mól książkowy do niej przyleciał. Urocza, prawda?  Wi...